Od 4 do 6 października br., siedemnaścioro harcerek i harcerzy z Hufca ZHP Rzeszów, druh z Hufca ZHP Krosno oraz druhna z Ustrzyk Dolnych, zagościło w ustrzyckim ośrodku Chorągwi Podkarpackiej ZHP – Bieszczadzki Trakt, aby oddać się różnorodnym i inspirującym zajęciom. Warsztaty zostały zorganizowane przez Komendę Hufca ZHP Rzeszów, której należą się podziękowania za służbę i poświęcenie, a także umiejętność inspirowania młodych ludzi do działania. Chcecie wiedzieć, co działo się na warsztatach? Czytajcie dalej!

Pierwszy dzień powitał uczestników bieszczadzkim powietrzem, a ci nie zamierzali próżnować – od razu przystąpili do działania w ramach pierwszego bloku programowego, podczas którego m.in. prześledzili ścieżkę harcerskiego rozwoju, wcielając się w poszczególnych funkcyjnych na poziomie drużyny, hufca, a nawet Głównej Kwatery ZHP!

Następnie uczestnicy mieli szansę stanąć oko w oko z kamerą, mając minutę na zaprezentowanie samych siebie – co pozwoliło im zobaczyć, jak jako funkcyjni wypadają w oczach swoich harcerzy czy ich rodziców.

Zapadnięcie zmroku bynajmniej nie oznaczało końca harcerskiego dnia – wszyscy razem, w braterskiej atmosferze i przy akompaniamencie gitar śpiewali i rozmawiali, zawierając nowe relacje i kotwicząc stare.

Rankiem drugiego dnia funkcyjni drużyn skupili się na tworzeniu planu pracy każdej z drużyn. Ta część zajęć zaowocowała w dobrze rozpisane plany oraz gotowość kadr drużyn do tworzenia ich w kolejnych latach.
Po południu uczestnicy doświadczyli na własnej skórze tego, jak negatywne nastawienie lidera potrafi wpłynąć na morale grupy oraz co powinno cechować dobrego lidera. Pochylili się również nad problemami swoich środowisk i wspólnymi siłami starali się stworzyć remedium.
Podobnie jak dzień wcześniej, ta noc również upłynęła pod znakiem śpiewogrania.

Niedzielne zajęcia dotyczyły motywacji. Temat ten, mimo swojej trudności, przyniósł uczestnikom wiele nowych pomysłów – można więc rzec, że zostali zmotywowani… do motywowania!

Nadszedł czas na pożegnanie z Ustrzykami. Wszyscy uczestnicy poza czasem spędzonym w niesamowitym braterskim gronie, wynieśli z warsztatów umysły pełne inspiracji, pozytywny „power” do działania oraz wielką ilość nowych umiejętności, wiedzy i wspomnień. Niejednemu przy wyjeździe zakręciła się łza w oku – liczymy więc, że jeszcze nieraz spotkamy się w jeszcze większym gronie w sercu Bieszczadów!

Warsztaty dla kadr rzeszowskich gromad i drużyn

Post navigation